wtorek, 9 czerwca 2015

Projekt denko - maj

Witajcie
Jako, że sama lubię przeglądać posty "denkowe" to i u mnie takie posty od czasu do czasu się pojawią.  W maju udało mi się zdenkować kilka fajnych produktów więc poniżej przedstawiam Wam  moją opinię, zapraszam.
 
 
szampon Batiste, Bioderma Sensibio, Kneipp
 

 
Bez zbędnego gadania przejdę do rzeczy:)
 
1. Tusz do rzęs Grashka
Kupiłam go niedługo po tym jak spodobał mi się korektor pod oczy marki Grashka. I o ile ten pierwszy spisał się u mnie świetnie to nie mogę tego samego powiedzieć o tuszu. Ma on bardzo gęstą, żelową konsystencję, przez co wydaje się, że jest dość suchy. Efekt na rzęsach tez nie powala, daje raczej delikatny efekty pogrubienia, wydłużenie prawie żadne. Nie kupię go ponownie.
 
2. Suchy szampon do włosów Batiste Cherry.
To mój pierwszy suchy szampon, a okazał się strzałem w dziesiątkę. Delikatny wiśniowy zapach, urocze opakowanie. A działanie? Świetne! Szampon odświeża włosy, likwiduje nieładny efekt błyszczenia, a dodatkowo zwiększa objętość. Dla mnie idealna sprawa gdy nie mam czasu umyć głowy, a włosy niezbyt ładnie się prezentują. Już kupiłam duże opakowanie:)
 
3. Olejek do kąpieli Kneipp Kwiat Migdała.
Pisałam już o nim wcześniej, więc pełną recenzję możecie przeczytać tutaj. Wracam do niego regularnie bo jestem zakochana w tym zapachu. I mimo, że preferuję prysznic zamiast kąpieli w wannie, to od czasu do czasu relaksuję się w wodzie z dodatkiem tego olejku, czysta rozkosz:) Olejek delikatnie nawilża skórę i pozostawia na niej piękny zapach. To mój ulubieniec wśród olejków do kąpieli.
 
4. Płyn micelarny Vichy Purete Thermale 3w1.
Jak widać miałam zaledwie miniaturkę tego płynu, o pojemności 30 ml. Ale wystarczyła mi ona, żebym wyrobiła sobie o tym produkcie własne zdanie. Niestety nie przypadł mi on do gustu. Średnio zmywa makijaż i właściwie nie robi nic. Taki sam efekt daje zwykły micel z drogerii. A skoro nie robi nic to po co przepłacać? Bo do najtańszych nie należy. Nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
 
5. Szampon Pirolam o działaniu przeciwłupieżowym i pielęgnującym.
Od czasu do czasu zdarza mi się nawrót łupieżu, zazwyczaj po eksperymentowaniu z nowym szamponem. Dlatego staram się mieć w posiadaniu dobry szampon przeciwłupieżowy, w razie takich przypadków. Pirolam spisał się całkiem nieźle. Po kilku użyciach po łupieżu nie ma śladu, głowa nie swędzi, a zawartość gliceryny i protein pszenicy sprawia, że włosy nie są sianowate, co zdarza się po użyciu takich szamponów. Używam go na zmianę z ZoxinMed, który też jest całkiem dobry. Na pewno będę do niego wracać.
 
6. Płyn micelarny Bioderma Sensibio H20 AR.
Tego płynu nie trzeba nikomu przedstawiać:) Zwykła wersja to mój absolutny hit i numer 1 wśród płynów micelarnych. Używam go od bardzo dawna, a wersję AR do cery naczynkowej testowałam kilka razy, najczęściej wtedy gdy przez pomyłkę kupowałam tę wersję zamiast zwykłej. Jak dla mnie nie ma między nimi odczuwalnej różnicy, działanie jest takie samo. Micel świetnie zmywa makijaż, nie podrażnia, lekko nawilża. Naczynek nie mam więc się w tej sprawie nie wypowiem. Uwielbiam te płyny i będę je kupować póki nie przestana ich produkować:) Albo dopóki nie znajdę jeszcze lepszego, co jest chyba mało prawdopodobne.
 
7. Szampon przeciwłupieżowy Healing.
To niestety przykład szamponu, który nie jest ani zły, ani dobry. Z łupieżem radzi sobie kiepsko, nie usuwa go całkowicie, i nie ma po nim wrażenia takiej czystej, świeżej głowy. Za to nie plącze włosów i ich nie przesusza. Właściwie jest taki nijaki. Niezbyt go polubiłam i nie kupie go ponownie.
 
 
To tyle:) W porównaniu do niektórych Waszych zużyć to moje denko jest bardzo skromniutkie, ale jakoś tak mam, że kosmetyki starczają mi na bardzo długo i ciężko mi coś zużyć do końca:) Szczególnie kolorówkę.. prędzej mi się cień, czy pomadka przeterminują niż skończą:)
 
 
 
 
 
 
 
 
 

8 komentarzy:

  1. tak sie teraz zastanawiam gdzie sie podzial moj tusz z grashki ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej nie warto go szukać:) chyba, że masz długie rzęsy i daje jakiś efekt.. na moich krótkich i rzadkich nie robi nic:(

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie suchy szampon :) Jeszcze nigdy takiego nie stosowałam, jestem ciekawa efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj:) bardzo fajny efekt i ratunek gdy trzeba szybko odświeżyć włosy;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja też:) od kiedy go odkryłam zawsze stoi w mojej łazience:)

      Usuń
  4. Mam chęć na olejki Kneipp. Pamiętam szał na Grashkę w blogosferze kiedyś, ale jakoś wtedy mnie to ominęło i do dziś nie poznałam tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo nie straciłaś:) Nie ma szału z nimi. Co innego olejek Kneipp, naprawdę polecam wypróbować, jest świetny:)

      Usuń